niedziela, 23 września 2012
Rozdział 13
Na początku chce przeprosić że tak długo nic nie pisałam ale wiecie szkoła nauka itd. w końcu trzecia gimnazjum to już nie tak chop siup. Postaram się wam to jakoś wynagrodzić. Aha i postanowiłam że rozdziały będę dodawać tylko w weekendy. Zazwyczaj w Niedziele ale postaram się i w Soboty. Oraz ciekawostka głównie będę pisała swoimi oczami chyba że będę miała jakąś ciekawą sytuację to będzie z podziałem na role.
OCZAMI MONIKI
Minęło już sporo czasu...
Jest już rok szkolny. Dawno powinnyśmy być już w Polsce ale cóż nie wiem jak i nie wiem kiedy ale chłopcy rozmawiali z moimi i kamy rodzicami i zostałyśmy przeniesione do szkoły tutaj niedaleko nas. Muszę przyznać szkoła jest ciekawa poznałyśmy kilka całkiem miłych osób. Jedyny haczyk to to że wykłady i lekcje są po angielsku i czasem nie nadążam z pisaniem ale to nic za jakiś czas przyzwyczaję się. Z rodzicami mam stały kontakt co jakiś czas wysyłam im zdjęcia by mogli mnie zobaczyć a oprócz tego rozmawiam z nimi przez telefon i Skype podobnie też robi Kamila. Jeżeli chodzi o Louisa to układa nam się całkiem nieźle. Kam i Liam też sobie świetnie radzą. Harry'ego od pewnego czasu nie ma bo wyjechał gdzieś z Elizą ale chyba nie układa im się najlepiej bo ostatnio strasznie się kłócili. Niall dalej jest z Agatą ale nie wiem czy to jeszcze długo potrwa mam nadzieję że tak bo strasznie polubiłam te dziewczyny. Za to Zayn...a no właśnie co z Zayn'em stał się ostatnio jakiś skryty i tajemniczy on coś kombinuje to widać. O wilku mowa właśnie przyszedł pójdę z nim porozmawiać.
Weszłam na górę i zapukałam do drzwi ale nikt nie odpowiadał więc pozwoliłam sobie wejść...
M-Zayn jesteś tu? (nikt nie odpowiadał)
Musiał wyjść do toalety albo coś wejdę i poczekam na niego. Weszłam do pokoju i zaczęłam rozglądać się. Na łóżku zobaczyłam jakąś kartkę wyglądała jak list ale nie byłam pewna więc wzięłam "to" i zaczęłam czytać okazało się że to nie tylko list ale jego nadawcą była Asia. Więc zaczęłam go czytać...
Kochany Zaynie !
Przepraszam że długo nie pisałam ale nie miałam jak cóż u mnie wszystko w porządku mam nadzieję że u Ciebie również. Myślę że niedługo znowu się spotkamy. Daję ci mój numer na który możemy się skontaktować (xxx-xxx-xxx) Kocham Cię twoja Aś
ps. dołączam nasze zdjęcie z ostatniego spotkania
Co?! Więc on utrzymuje kontakt z tą... Ku*wa jak on może.
W tej chwili do pokoju wszedł Zayn a ja wyleciałam z niego tak wściekła że aż nie da się tego opisać
Po chwili usłyszałam pukanie do drzwi. Po chwili zza owych drzwi wyłonił się mulat.
Z-możemy pogadać
M-nie!
Z-proszę daj mi wytłumaczyć
Chwilę się zastanawiałam po czym się zgodziłam
Z-więc to nie tak że spotykam się z nią jako para czy coś bo to kontakt czysto koleżeński
M-tsa
Z-poczekaj daj mi dokończyć
M-no ok
Z-więc jesteśmy tylko znajomymi po za małym szczegółem Asia jest w ciąży
M-co?! ale z kąt masz pewność że to twoje dziecko?
Z-właśnie nie mam i dlatego się z nią widuję
M-może trochę jaśniej
Z-chodzę regularnie oddawać próbki DNA itd. by się dowiedzieć czy to moje dziecko bo jeśli tak to...
M-to co?
Z-sam nie wiem albo będę płacił alimenty albo starał się o prawa do dziecka
Zaczęliśmy z Zayn'em rozmawiać trochę na ten temat. Chciałam już wychodzić gdy nagle Zayn chwycił mnie za rękę i powiedział
Z-mogę ci zaufać prawda?
M-tak oczywiście
Z-więc nikomu nie mów
M-no ok niech ci będzie
Z-i jeszcze jedno ...
M-...
Z-pamiętaj ja jej nie kocham do tej pory zakochałem się tylko w jednej dziewczynie i...dobra nie ważne dzięki że ze mną porozmawiałaś
M-spoko możesz na mnie liczyć
Ta rozmowa zakończyła się nieco dziwnie ale nie ważne niedługo Lou wróci ze sklepu więc muszę się szykować bo powiedział że pójdziemy na spacer. W końcu ubrałam się tak :
LINK
Jakieś pół godziny później...
Poszliśmy z Louis'em na ten cały spacer. Jak wychodziliście z domu było w miarę ciepło więc nie brałam żadnej bluzy tylko że nie spodziewałam się że nie będzie nas w domu tak długo. Robi się coraz chłodniej. Nagle na moich ramionach pojawiła się czyjaś bluza a kogo innego mogła ona być jak nie mojego ukochanego marchewkowego potwora. Chcąc okazać mu wdzięczność złożyłam na jego ustach soczystego buziaka. On nie pozostał mi dłużny i tak zaczęliśmy się namiętnie całować. Szliśmy przez park zmierzając ku domowi i zauważyliśmy wesołe miasteczko. Co prawda było późno ale mój chłopak i tak namówił mnie abyśmy tam na chwilę wstąpili. Poszliśmy między innymi na kolejkę górską i Diabelski młyn największy jaki kiedykolwiek widziałam. Bałam się ponieważ mam lęk wysokości ale gdy byłam wtulona w Louis'a strach pomniejszał się co było dziwne bo byliśmy coraz wyżej. Gdy byliśmy na samej górze widok był przepiękny. Po zejściu z karuzeli musieliśmy się zbierać do domu ponieważ jutro mam szkołę. Wróciliśmy do domu Zrobiłam sobie kolację i mojemu kochasiowi też oczywiście. Potem poszłam się kąpać ale oczywiście mądra ja nie zamknęłam drzwi więc mój jeszcze mądrzejszy ukochany co chwile wchodził do łazienki z pretekstem że albo czegoś zapomniał albo się o mnie martwi. No ale nie ważne gdy wyszłam z wanny ubrałam się w koszulkę Lou z Superman'em i moje bokserki. Poszłam do pokoju położyć się spać. Leżałam chyba z pół godziny. Nie mogłam zasnąć więc postanowiłam wejść na tt i fb bo dawno tego nie robiłam między innymi przez hejty. Ale wchodzę na tt i ku mojemu zdziwieniu zero jakichkolwiek hejtów, za to pełno obserwujących i próśb o follow back oczywiście zaobserwowałam tyle osób ile się dało. Gdy to skończyłam było coś koło 11:20 i do pokoju wparował mi Louis
M-czego chcesz?!
On milczał a minę miał nieco smutną. Spytałam jeszcze raz ale tym razem spokojnie
M-to co czego potrzebujesz hymm?
L-boję się
M-co? a czego?
L-spać samemu
M-co masz na myśli?
L-mogę noc spędzić tutaj?
M-skarbie ale wiesz jak kończą się nasze wspólne noce
Louis stał z miną *la zbity pies. No nie mogłam mu się oprzeć
M-no dobra wskakuj
Leżeliśmy tak jeszcze z 15 min powoli zasypiałam ale zaczęły mnie przechodzić dreszcze ponieważ Lou jeździł mi opuszkami palców po plecach. Odwróciłam się do niego plecami ale on nie odpuszczał zaczął dotykać mnie w miejscu intymnym...
Sorki że taki krótki ale nie miałam weny kocham was i proszę o komentarze xx ~TOMMO
poniedziałek, 20 sierpnia 2012
Rozdział 12
Dobra ten jest też długi i postaram się pisać tylko takie ale w zamian za to chcę kilka komentarzy zanim wstawię kolejny
Zbliżała się godzina 16 a z Louisem byłam umówiona na 18 więc zaczynałam się powoli szykować. Poszłam się wykąpać zajęło mi to około godzinki potem poszłam się ubrać i umalować. Nie zauważyłam kiedy zrobiła się 18 zeszłam na dół. Lou czekał już na mnie. Chwycił mnie za dłoń i wyszliśmy. Pojechaliśmy do kina na jakieś romansidło a potem na pyszną kolację a do tego we dwoje co ostatnio zdarza się rzadko. Zjedliśmy jeszcze chwilę pogadaliśmy i zaczęliśmy się zbierać. Siedzieliśmy w samochodzie i zmierzaliśmy w kierunku domu gdy nagle Tommo skręcił do jakiegoś lasu trochę się wystraszyłam bo nie wiedziałam o co mu może chodzić no ale nic milczałam i czekałam dokąd dojedziemy. Jechaliśmy już chyba z godzinę a ja zaczynałam się niepokoić. Louis chyba to zauważył bo gwałtownie zatrzymał samochód. Oboje siedzieliśmy cicho w końcu Louis zaczął...
Zbliżała się godzina 16 a z Louisem byłam umówiona na 18 więc zaczynałam się powoli szykować. Poszłam się wykąpać zajęło mi to około godzinki potem poszłam się ubrać i umalować. Nie zauważyłam kiedy zrobiła się 18 zeszłam na dół. Lou czekał już na mnie. Chwycił mnie za dłoń i wyszliśmy. Pojechaliśmy do kina na jakieś romansidło a potem na pyszną kolację a do tego we dwoje co ostatnio zdarza się rzadko. Zjedliśmy jeszcze chwilę pogadaliśmy i zaczęliśmy się zbierać. Siedzieliśmy w samochodzie i zmierzaliśmy w kierunku domu gdy nagle Tommo skręcił do jakiegoś lasu trochę się wystraszyłam bo nie wiedziałam o co mu może chodzić no ale nic milczałam i czekałam dokąd dojedziemy. Jechaliśmy już chyba z godzinę a ja zaczynałam się niepokoić. Louis chyba to zauważył bo gwałtownie zatrzymał samochód. Oboje siedzieliśmy cicho w końcu Louis zaczął...
OCZAMI LOUISA
Na szczęście się zgodziła. Nie
liczyłem na to po ostatnich zajściach. No to teraz muszę tylko
wszystko do końca pozałatwiać i dobrze to rozegrać a może między
nami będzie jak dawniej.
Zbliżała się 17 jak na złość po
drodze spotkałem fanki no i oczywiście się zaczęło 'Lou a daj
autograf' 'Lou a zrobimy sobie zdjęcie' Lou a to...' 'Lou a
tamto...' nienawidzę takich sytuacji człowiek się śpieszy a tu ci
jedna z piątą i dziesiątą przybiegną i koniec, kaplica.
Wkurzyłem się i zacząłem na nie krzyczeć choć wiem że nie
powinienem ale myślę że mi wybaczą. Wszedłem do domu i
spojrzałem na zegarek zauważyłem że jest za dwadzieścia 18 więc
wziąłem szybki prysznic ubrałem się i czekałem na Monikę na
dole. W końcu zeszła chwyciłem ją za rękę i poszliśmy. Było
kino potem kolacja świetnie się bawiłem mam nadzieję że ona
również. Wsiedliśmy do samochodu i zaczęliśmy jechać do domu
ale Moniś dziwnie na mnie popatrzyła. Postanowiłem że sprawdzę
czy jeszcze mi ufa i skręciłem do lasu. Ona nie wie o tym że mam
tam kupiony mały domek nad jeziorem który schowany jest między
drzewami. Więc co mi szkodzi pojedziemy tam. Nagle zaważyłem na
jej twarzy niepokój zatrzymałem się...
L-a jednak
M-co?
L-nie ufasz mi!
M-to nie prawda!
L-prawda!
Oboje zamilczeliśmy.
M-dobra
L-co?
M-masz rację nie zaufałam ci bo się
boję drugi raz
L-czemu?!
M-bo się na tobie zawiodłam!
Znowu nastała cisza którą tym razem
przerwał Louis
L-a możesz chociaż spróbować mi
zaufać?
M-Tak
Uśmiechnęłam się a ona chwycił
mnie za policzek i powoli zaczął przybliżać swoje usta do moich.
Po chwili już się namiętnie
całowaliśmy po chwili Lou przerwał i powiedział że musimy już
jechać. Jechaliśmy może z pół godzinki i byliśmy na miejscu był
to jakiś domek stojący na zupełnym odludziu. Mój chłopak
wyszedł z samochodu i podszedł do mnie i otworzył drzwi. Chwycił
mnie za rękę i poszliśmy w stronę domu. Weszliśmy do środka
znaczy się ja weszłam bo Lou stał na zewnątrz i nad czymś
rozmyślał poszłam do niego...
M-co ci?
L-nic.
M-aha a może chcesz o czymś pogadać?
L-nie!
Już miałam odejść kiedy...
L-poczekaj. Tak chcę pogadać
M-ok to powiedz o czym
L-o nas o wszystkim,o tym czy mnie
kochasz i czy to ma sens jeśli mi nie ufasz i czy w ogóle ty tego
chcesz bo jeśli nie to nie chcę byś się ze mną męczyła i była
nie szczęśliwa
Momentalnie łzy zaczęły mi napływać
do oczu
M-Louis! Jesteś największym kretynem
jakiego znam debilem i idiotą też. Chcę z tobą być i kocham cię
najbardziej na świecie. A mało tego gdybym ci nie ufała to nie
stała bym teraz tutaj i nie była wpatrzona jak w świętą krowę
która plecie głupoty. Więc zrozum to nie tylko ma sens bo to ty
jesteś moim sensem życia.
On mocno mnie przytulił i pocałował.
L-miałem nadzieję że to powiesz
Następnie wziął mnie na ręce i
poszliśmy w stronę sypialni(użyj wyobraźni)...
parę godzin wcześniej...
OCZAMI KAMILI
W sumie to się
cieszę że tak wyszło bo przynajmniej mam trochę więcej czasu sam
na sam z Liam'em nie żebym nie lubiła spędzać czasu zresztą ale
od kiedy jesteśmy w związku mam ochotę spędzać każdą chwilę
tylko z nim. Wybieramy się razem do kina a potem to się zobaczy...
OCZAMI LIAM'A
Strasznie się
cieszę z tego że ostatnio spędzamy ze sobą coraz więcej czasu.
Ale ciekawi mnie czemu ona się tak wystraszyła faktu że pierwszy
raz mamy już za sobą może nie jest pewna swoich uczuć co do mnie
pogadam z nią o tym dzisiaj. A teraz lepiej idźmy do tego kina bo
się spóźnimy...
OCZAMI KAMILI
No seans się
zaczyna miło ze strony Liam'a że pozwolił mi wybrać film. Ale nie
wygląda na zbyt zadowolonego ciekawe czy to przez film czy coś się
stało. Pogadamy o tym potem. Ale mam jednak nadzieję że to nie
moja wina. Ale zaraz zaraz z kim on tak pisze. Boże może on mnie
zdradza i dla tego się tak dziwnie zachowuje. No nic jeszcze jeden
sms i się naprawdę wkurwię.
'Kurwa!' krzyknęłam
i wyszłam z sali kinowej miałam już w dupie czy ktoś sobie coś o
mnie pomyśli.
OCZAMI LIAM'A
Mam nadzieję że
jest zadowolona w końcu chciała iść na ten film od dawna a ja nie
miałem kiedy.
Ale cicho chyba mi
sms przyszedł myślę że Kam nie będzie zła jak go odbiorę. No
proszę Louis pisze ciekawe czego chce...
Treść sms
'Dziś nie wracamy
z Moniką na noc nie martwcie się o nas :)'
Nie odpisywałem mu
nic bo wiedziałem o co chodzi bo wcześniej gadaliśmy o tym.
Zerkałem co chwilę na Kamilę ale chyba ten film jej nie przypadł
do gustu bo miała nieco dziwną minę. 'Co znowu kurwa' –
pomyślałem sobie bo przyszedł kolejny sms tym razem od Hazzy pisze
że on śpi dziś u Elizy ponieważ ona chciała by poznał jej
rodziców. Odpisałem że się wszystkim zajmę i spokojnie może
jechać. Chwilę później dostałem sms od Niall'a z podobną
treścią. Zacząłem się trochę wkurzać bo mój wolny czas
chciałem poświęcić dla mojej dziewczyny. Ale nic myślę że nikt
już nam nie przeszkodzi. Chociaż istnieje możliwość bo Zayn
jeszcze nie pisał może ja do nigo napisze tak tylko na zapas w
razie czego żeby nam już nie mógł przeszkodzić. Naglę
usłyszałem 'Kurwa' i zobaczyłem że Kamila wychodzi oczywiście za
nią pobiegłem i chwyciłem za dłoń...
OCZAMI KAMILI
Miarka się
przebrała wracam do domu. Nagle ktoś chwycił mnie za rękę...
Li-poczekaj!
K-po co?!
Li-musimy pogadać.
K-nie mamy o czym?
Li-właściwie to
mamy!
K-mam ci to
ułatwić?!
Li-ale co o czym ty
mówisz?
K-chcesz ze mną
pewnie zerwać już ci się znudziłam i tyle
Strasznie
posmutniałam a on zaczął się delikatnie uśmiechać pod nosem.
K-możesz mi
powiedzieć co cię tak śmieszy?!
On nic tylko dalej
się uśmiechał.
K-no ja prdl o co
ci chodzi?!
Li-bo z ciebie jest
wielki głuptas wiesz.
K-słucham?!wypraszam
sobie
On mnie przytulił
i spytał:
Li-powiedz mi czemu
tak pomyślałaś?
K-bo cały film z
kimś pisałeś i nie zwracałeś na mnie uwagi
Li-to nie tak wiesz
dobrze że to ja mam zawszę nad wszystkim w domu kontrole.
K-no i co to ma
wspólnego z tymi sms'ami
Li-to ma tyle
wspólnego że najpierw pisał Lou że Monika jest z nim cała noc
potem Harry i Niall że nie wracają na noc a na końcu ja napisałem
do Zayna że ma nam nie przeszkadzać a on nic nie odpisał.
K-aha. Jasne.
Li-Oj czekaj
właśnie odpisał. Pokażę ci
Podał mi telefon i
faktycznie był tam sms od Zayna
K-no okk teraz ci
wierzę
On się tylko
uśmiechnął
K-ale zaraz zaraz
skoro nikt nie wraca do domu to mamy dom tylko dla siebie
Li-no tak niby tak
ale jest coś jeszcze
K-niby co
Li-bo mówiłaś że
cię olewałem i nie zwracałem na ciebie uwagi prawda?
K-no tak i dzięki
że mi przypomniałeś i wszystko zjebałeś
Li-to nie tak nie
chodzi o to że mnie nie pociągasz czy coś bo jest wręcz
przeciwnie i właśnie dlatego to robiłem
K-dlaczego
Li-bo każdego dnia
od naszego pierwszego razu pragnąłem cię coraz mocniej ale ty
wyglądałaś jakbyś żałowała tego co się stało
K-to nie prawda
Li-??
K-chodzi o to że
się bałam bo to był mój pierwszy raz i nie wiedziałam jak się
zachować
Li-ale przecież
mówiłem ci że miałem wszystko pod kontrolą bo można powiedzieć
że jestem doświadczony
K-co?!?!?!?!
Li-mam 19 lat no
hellow swój pierwszy raz przeżyłem parę lat wstecz
K-a no tak
zapomniałam o różnicy wieku
On zaczął się
powoli przybliżać aż w końcu mnie pocałował
Li-to może
pojedziemy już do domu
po czym szyderczo
się uśmiechnął
K-no skoro sobie
wszystko wyjaśniliśmy to tak możemy
Li-ale czekaj
czekaj bo miałem się zapytać już wtedy
K-o co?
Li-podobało ci
się?
Ja tylko się do
niego przytuliłam i dałam mu buzi
Li-nie
odpowiedziałaś
W sumie to logiczne
bo jak mu mam powiedzieć że nie pamiętam naszego pierwszego razu
K-a czy to ważne
spraw po prostu bym za każdym razem czuła się coraz lepiej i każy
raz przeżywała jak ten pierwszy
Li-właśnie za to
cię kocham
K-czyli za co?
Li-za to że
patrzysz na wszystko tak pozytywnie
K-nie na wszystko
tylko na sprawy z wiązane z tobą i najbliższymi
Po skończonej
rozmowie udaliśmy się do całkowicie pustego domu (jeśli wiecie
co mam na myśli)...
Jak już mówiłam liczę na kilka komentarzy inaczej więcej nie piszę bo to nie ma sensu. MoniśŚxx
+ od teraz podpisuję się jako TOMMO tak jak na naszej stronie na fb :
LINK
+ od teraz podpisuję się jako TOMMO tak jak na naszej stronie na fb :
LINK
wtorek, 7 sierpnia 2012
Rozdział 11
Dobra to ten taki dłuższy bo sporo dialogów mam nadzieję że się spodoba
Po kolacji wszyscy udali się do swoich sypialni no prawie swoich bo ja poszłam do Louisa a Kamila do Liama...
OCZAMI MONIKI
Po kolacji wszyscy udali się do swoich sypialni no prawie swoich bo ja poszłam do Louisa a Kamila do Liama...
OCZAMI MONIKI
Rano wstałam bardzo wypoczęta, powiedziała bym nawet jak nigdy. Zaczęłam się przeciągać w łóżku po czym chciałam przytulić mojego chłopaka Louisa, ale tego ze mną nie było. "Ciekawe gdzie on znowu jest" - pomyślałam sobie. Zeszłam na duł, by go poszukać ale zastałam tam wszystkich oprócz niego. Postanowiłam pogadać z Kamilą bo może ona coś wie
M-hej wiesz może gdzie jest Lou??
Nie wiedziała co powiedzieć, zaczęła się jąkać. Podszedł do nas Liam i powiedział, że musi pogadać z Kamilą...
OCZAMI LIAMA & KAMILI
Li-oszalałaś mieliśmy nic nie mówić obiecaliśmy to Louisowi
K-tak wiem ale to moja przyjaciółka i nie potrafię jej tak kłamać
Li-hyyym to najlepiej by było jeśli cały dzień nas nie znajdzie więc może i my gdzieś wyjdziemy
K-sama nie wiem mam ją tak samą zostawić
Li-Louis mnie zabije jeśli ona o czymś się dowie
K-no okk kocham cię i chcę cie mieć żywego
Pocałowaliśmy się i zaczęliśmy szykować
OCZAMI LOUISA
Wstałem dość wcześnie Monika jeszcze spała. Leżałem tak z godzinę wpatrując się w nią. Następnie wstałem i poszedłem na duł. Tam siedział Liam z Kamilą, która wyglądała na strasznie zadowoloną 'ciekawe co się w nocy działo'-pomyślałem sobie. No nic przywitałem się z nimi i usiadłe na chwilę na kanapie bo musiałem z nimi pogadać
L-hej mogę wam chwilę zająć
K-pewnie
Li-to zależy o co chodzi
L-chodzi o to że chcę zrobić Monice niespodziankę i wziąć ją do kina i na kolację
Li-a co my mamy z tym wspólnego??
L-chcę aby się o niczym nie dowiedziała
K-ok ale to będzie trudne
L-proszę postarajcie się i pilnujcie jej bo Zayn chyba coś kombinuje
Wyszedłem na miasto by wszystko pozałatwiać niestety zajęło mi to trochę dłużej niż myślałem i była już 15. Nagle ni z tond ni z owąd koło mnie było pełno fanek oczywiście każda chciała ze mną zdjęcie autograf itd. zrobiła się 17 wróciłem do domu...
OCZAMI MONIKI
Potem próbowałam popytać chłopaków ale tak samo bez efektów. Czas mijał była godzina 12-13-14-15... i tak do 18. Cały ten czas siedziałam sama w pokoju. Jakoś koło 19 wszedł Niall i powiedział, że jest już kolacja. postanowiłam, że nie pójdę na dół i zostałam w pokoju. Po 10 minutach do sypialni wparował Louis...
OCZAMI LOUISA
Chciałem iść do Moniki i z nią pogadać ale zatrzymał mnie Zayn
Z-nie idź tam teraz
L-niby czemu bo ty tak chcesz
Z-nie ponieważ ona jest na ciebie wściekła
L-czemu co cię stało??
Z-mówi że ją wkurzasz i chyba nie jest pewna swoich uczuć
L-to może pogadam z nią o tym
Z-nie lepiej nie odpuść jej dzisiaj musi odpocząć
L-no ok
Zbliżała się pora kolacji ale posłuchałem Zayna i wszystko co miałem zaplanowane dla Moniki przełożyłem na jutrzejszy dzień. Niall wołał wszystkich na kolację. Monika nie zeszła. Byłem zakłopotany nie wiedziałem o co chodzi poszedłem do niej...
L-możesz powiedzieć o co Ci chodzi??czemu nie idziesz jeść??coś się stało??
M-ty mi powiedz cały dzień Cię nie ma, a teraz nagle tak się o mnie troszczysz??
Ja nic tylko wyszedłem z pokoju. Po drodze spotkałem Malika i Nialla mówiących o imprezie
N-Zayn to idziesz z nami czy nie??
Z-głowa mnie boli nie ide
N-no okk, Louis a ty idziesz??
L-nie mogę zostawić Moniki samej, no chyba, że Zayn się nią zajmie
Z-jasne możesz na mnie liczyć i spokojnie iść na imprezę...
OCZAMI MONIKI
On nic tylko zamilkł. następnie wyszedł trzaskając drzwiami.
Tak jakoś o 21 strasznie zgłodniałam, więc poszłam coś zjeść. Zeszłam na dół i pokierowałam się do kuchni. Przechodząc przez salon zauważyłam, że znowu nie ma Louisa
M-a ten gdzie znowu jest??
Z-był zły i gdzieś poszedł mówił coś o imprezie
M-ty nie poszedłeś??
Z-chciał bym szedł, ale nie mam nastroju by gdzieś iść
M-ale poszedł sam, puściłeś go samego??
Z-no co ty Harry poszedł z nim
Tylko tego mi brakowało by Louis poszedł na imprezę, a na dodatek z Hazzą. No nic, reszta domowników poszła do kina tak się przynajmniej dowiedziałam od Malika...
OCZAMI ZAYNA
Nareszcie nikogo nie ma w domu bo Liam i Kama są w kinie, a resztę wysłałem na imprezę z Louim. Czas zacząć to co tak długo planowałem, ale jak to zrobić, żeby się nie domyśliła...
OCZAMI MONIKI
Poszłam na górę. Strasznie mi się nudziło, więc weszłam na twittera. To co tam zobaczyłam trochę mnie przeraziło. Zobaczyłam pełno wpisów o tym, że staram się zwrócić na siebie uwagę i że jestem z Louisem dla kasy. No ale nic zawsze tak nam pisały różne fanki. Miałam właśnie schodzić z tt kiedy zauważyłam ciekawy post
Louis Tomlinson jaki nie wierny zdradził swoją ukochaną po pijaku.
i było załączone zdjęcie, które nie wyglądało na przeróbkę. No nic zachowam spokój i przemilczę to - pomyślałam sobie.
Poszłam się wykąpać a następnie położyć ale nie do pokoju Louisa tylko gościnnego...
OCZAMI ZAYNA
No nic poszukam jej a dalej jakoś samo się potoczy. Chodziłem po całym domu i szukałem Moniki nigdzie jej nie było został mi już tylko gościnny pokój musi tam być...
OCZAMI MONIKI
Siedziałam tam sama długi czas bo to chyba jedyne miejsce gdzie można posiedzieć samemu. Nagle do pokoju wszedł Zayn
Z-co ty tu robisz??
M-siedzę i próbuję zasnąć nie widać??
Z-czemu śpisz tutaj??
M-długa historia
Po tym zdaniu zaczęłam płakać a on podszedł i mnie przytulił
Z-nie płacz, zostać z tobą??
M-jak chcesz mi to już zwisa
Z-zaraz wrócę i wszystko mi opowiesz ok??
M-ok...
Dalej siedziałam sama jednak po chwili wrócił Malik
M-Malik po co ci te lody i piwo??
Z-jak to przecież lody są dla ciebie na poprawę humoru a piwo dla mnie bo nie zapominajmy że jesteś nieletnia. -po czym szyderczo się uśmiechnął
M-wiem wiem nie musisz mi przypominać
Z-to teraz opowiedz mi cała historię
Wszystko mu opowiedziałam zajadając się przy tym lodami. Widziałam że Zayn zaczyna być lekko wstawiony a nie chcieliśmy popełnić jakiegoś głupstwa,więc zabrałam mu to ostatnie piwo i wylałam. Trochę jeszcze gadaliśmy i oglądaliśmy telewizję nawet się nie pamiętam kiedy, ale zasnęłam w jego objęciach, a on razem ze mną. Długo nie spaliśmy bo koło 5 do domu wszedł strasznie nawalony Louis trzaskał drzwiami, obijał się o ściany i ogólnie robił straszny hałas. Na szczęście poszedł od razu się położyć....
OCZAMI LOUISA
Ciekawe czemu Zaynowi tak zależało na tym bym poszedł
H-co jest stary czemu się nie bawisz??
L-jakoś nie moge gdy Moniki nie ma obok
H-kurwa ty to ją musisz kochać, no nic to chociaż wypij sobie
L-no ok ale czuję że dziś wcześniej wrócę do domu
Po paru kolejkach było mi naprawdę nie dobrze więc wezwałem taxi i wróciłem do domu. Po powrocie od razu pokierowałem się do łóżka...
OCZAMI MONIKI
Niestety wstał wcześniej niż ja i Zayn. Zauważył, że mnie nie ma i zaczął szukać. Na nasze nie szczęście widział mnie wtuloną w Zayna...
OCZAMI LOUISA
Wstałem dość wcześnie i zauważyłem, że nie ma przy mnie Moniki więc zacząłem jej szukać i co się oczywiście okazało, że śpi wtulona w Zayna
L-no proszę ledwo co wróciliśmy i już masz mnie gdzieś??
M-co proszę??
L-to co słyszałaś, pewnie się z nim przespałaś
M-wypraszam sobie, nie jestem jakąś dziwką
L-psss,ta jasne
M-słuchaj palancie to ty miałeś mnie w dupie cały dzień a na koniec poszedłeś na imprezę i mnie olałeś a Zayn ze mną został i się mną opiekował
L-bo mu kazałem i to on kazał mi iść na imprezę a ciebie nie wziąłem bo mi powiedział że jesteś na mnie o coś zła
M-i pewnie z tą laską też kazał ci się całować??
L-co jaką laską
OCZAMI MONIKI
Włączyłam tt i mu pokazałam o co mi chodzi on patrzył lekko zdziwiony po czym zaczął kolejny dialog
L-To nie możliwe bo ja wypiłem kilka drinków i wróciłem do domu
M-no ależ oczywiście bo ty zawsze święty jesteś
L-naprawdę mam świadków
M-kogo Harrego??
L-nie tylko jeszcze Nialla, ich dziewczyny i na końcu siedzieli ze mną Liam i Kamila
M-ale Zayn mówł...mówił że...
L-Zayn mówi wiele rzeczy a ty zaufałaś jemu a nie mi
M-przepraszam wiesz że cię kocham i po prostu byłam zazdrosna
L-i tyko z zazdrości się z nim przespałaś
M-nie przespałam kocham tylko ciebie
L-i tu tkwi problem ja kocham ciebie i chcę ci wierzyć ale nie potrafię
M-gdybyś kochał to byś zaufał...
OCZAMI MONIKI
Nagle do rozmowy wtrącił się Zayn
Z-co gołąbeczki się kłócą-szyderczo się uśmiechnął
L-nie twoja sprawa
Z-chyba jednak bo to ze mną cię zdradziła
M-że co?!?!?!przecież do niczego nie doszło ty dupku
Z-hehe to że ty nie pamiętasz to nie znaczy że ni doszLo
L-co masz na myśli?
M-Zayn powiedz że nie zrobiłeś tego o czym myślę
Z-a jednak
M-NO NIE TEGO JUŻ ZA WIELE!!! krzyknęłam i pobiegłam na górę...
OCZAMI ZAYNA
Jest tak jak chciałem śpi wtulona we mnie a teraz wystarczy tylko wymyślić jakąś historię aby się pokłócili i ich związek się rozpadnie tak jak mój i Asi...
OCZAMI LOUISA
L-co miałeś na myśli mówiąc to??
Z-dokładnie to co powiedziałem
L-mógł byś powtórzyć??
Z-przespałem się z twoją dziewczyną
L-ona tego chciała??
Z-a czy to ważne zrobiła to i tyle
Nie wytrzymałem ze złości i przydusiłem go do ściany
L-GADAJ KURWA!!!!
Z-A WEŹ SIĘ ODPIERDOL
L-odpowiedz na pytanie
Z-dobra
L-więc
Z-do niczego nie doszło chciałem was skłócić i spowodować byś stracił ją tak jak ja straciłem przez ciebie Asię
L-jak mogłeś... przyjacielowi...
W tym momencie nie wytrzymałem i mu przywaliłem lecz po chwili zdałem sobie sprawę że trochę za mocne. Pobiegłem po Nialla i Harrego by się nim zajęli a sam poszedłem do Moniki...
OCZAMI MONIKI
Przecież to ni może być prawda ja nie piłam ani nic z tych rzeczy. Zaczęłam płakać i myśleć nad tym co powiedział Zayn. Nagle do pokoju wszedł Lou
L-Monika możemy porozmawiać na spokojnie
M-o czym chcesz gadać o tym że cię zdradziłam wybacz nie pamiętam tego
L-hehe no nie dziwię się-uśmiechał się pod nosem
M-możesz mi powiedzieć co się tak bawi
L-wiesz nie możesz tego pamiętać...ponieważ...
M-ponieważ co przecież nic nie piłam nie brałam nie...
L-nie o to chodzi
M-to o co???
L-nie możesz pamiętać czegoś co nie miało miejsca
W tym momencie nie wiedziałam co powiedzieć więc tylko przytuliłam się do niego
L-wiesz zaplanowałem coś na dziś
M-co takiego??
L-dowiesz się później
M-no dobrze...
Nie wiedziała co powiedzieć, zaczęła się jąkać. Podszedł do nas Liam i powiedział, że musi pogadać z Kamilą...
OCZAMI LIAMA & KAMILI
Li-oszalałaś mieliśmy nic nie mówić obiecaliśmy to Louisowi
K-tak wiem ale to moja przyjaciółka i nie potrafię jej tak kłamać
Li-hyyym to najlepiej by było jeśli cały dzień nas nie znajdzie więc może i my gdzieś wyjdziemy
K-sama nie wiem mam ją tak samą zostawić
Li-Louis mnie zabije jeśli ona o czymś się dowie
K-no okk kocham cię i chcę cie mieć żywego
Pocałowaliśmy się i zaczęliśmy szykować
OCZAMI LOUISA
Wstałem dość wcześnie Monika jeszcze spała. Leżałem tak z godzinę wpatrując się w nią. Następnie wstałem i poszedłem na duł. Tam siedział Liam z Kamilą, która wyglądała na strasznie zadowoloną 'ciekawe co się w nocy działo'-pomyślałem sobie. No nic przywitałem się z nimi i usiadłe na chwilę na kanapie bo musiałem z nimi pogadać
L-hej mogę wam chwilę zająć
K-pewnie
Li-to zależy o co chodzi
L-chodzi o to że chcę zrobić Monice niespodziankę i wziąć ją do kina i na kolację
Li-a co my mamy z tym wspólnego??
L-chcę aby się o niczym nie dowiedziała
K-ok ale to będzie trudne
L-proszę postarajcie się i pilnujcie jej bo Zayn chyba coś kombinuje
Wyszedłem na miasto by wszystko pozałatwiać niestety zajęło mi to trochę dłużej niż myślałem i była już 15. Nagle ni z tond ni z owąd koło mnie było pełno fanek oczywiście każda chciała ze mną zdjęcie autograf itd. zrobiła się 17 wróciłem do domu...
OCZAMI MONIKI
Potem próbowałam popytać chłopaków ale tak samo bez efektów. Czas mijał była godzina 12-13-14-15... i tak do 18. Cały ten czas siedziałam sama w pokoju. Jakoś koło 19 wszedł Niall i powiedział, że jest już kolacja. postanowiłam, że nie pójdę na dół i zostałam w pokoju. Po 10 minutach do sypialni wparował Louis...
OCZAMI LOUISA
Chciałem iść do Moniki i z nią pogadać ale zatrzymał mnie Zayn
Z-nie idź tam teraz
L-niby czemu bo ty tak chcesz
Z-nie ponieważ ona jest na ciebie wściekła
L-czemu co cię stało??
Z-mówi że ją wkurzasz i chyba nie jest pewna swoich uczuć
L-to może pogadam z nią o tym
Z-nie lepiej nie odpuść jej dzisiaj musi odpocząć
L-no ok
Zbliżała się pora kolacji ale posłuchałem Zayna i wszystko co miałem zaplanowane dla Moniki przełożyłem na jutrzejszy dzień. Niall wołał wszystkich na kolację. Monika nie zeszła. Byłem zakłopotany nie wiedziałem o co chodzi poszedłem do niej...
L-możesz powiedzieć o co Ci chodzi??czemu nie idziesz jeść??coś się stało??
M-ty mi powiedz cały dzień Cię nie ma, a teraz nagle tak się o mnie troszczysz??
Ja nic tylko wyszedłem z pokoju. Po drodze spotkałem Malika i Nialla mówiących o imprezie
N-Zayn to idziesz z nami czy nie??
Z-głowa mnie boli nie ide
N-no okk, Louis a ty idziesz??
L-nie mogę zostawić Moniki samej, no chyba, że Zayn się nią zajmie
Z-jasne możesz na mnie liczyć i spokojnie iść na imprezę...
OCZAMI MONIKI
On nic tylko zamilkł. następnie wyszedł trzaskając drzwiami.
Tak jakoś o 21 strasznie zgłodniałam, więc poszłam coś zjeść. Zeszłam na dół i pokierowałam się do kuchni. Przechodząc przez salon zauważyłam, że znowu nie ma Louisa
M-a ten gdzie znowu jest??
Z-był zły i gdzieś poszedł mówił coś o imprezie
M-ty nie poszedłeś??
Z-chciał bym szedł, ale nie mam nastroju by gdzieś iść
M-ale poszedł sam, puściłeś go samego??
Z-no co ty Harry poszedł z nim
Tylko tego mi brakowało by Louis poszedł na imprezę, a na dodatek z Hazzą. No nic, reszta domowników poszła do kina tak się przynajmniej dowiedziałam od Malika...
OCZAMI ZAYNA
Nareszcie nikogo nie ma w domu bo Liam i Kama są w kinie, a resztę wysłałem na imprezę z Louim. Czas zacząć to co tak długo planowałem, ale jak to zrobić, żeby się nie domyśliła...
OCZAMI MONIKI
Poszłam na górę. Strasznie mi się nudziło, więc weszłam na twittera. To co tam zobaczyłam trochę mnie przeraziło. Zobaczyłam pełno wpisów o tym, że staram się zwrócić na siebie uwagę i że jestem z Louisem dla kasy. No ale nic zawsze tak nam pisały różne fanki. Miałam właśnie schodzić z tt kiedy zauważyłam ciekawy post
Louis Tomlinson jaki nie wierny zdradził swoją ukochaną po pijaku.
i było załączone zdjęcie, które nie wyglądało na przeróbkę. No nic zachowam spokój i przemilczę to - pomyślałam sobie.
Poszłam się wykąpać a następnie położyć ale nie do pokoju Louisa tylko gościnnego...
OCZAMI ZAYNA
No nic poszukam jej a dalej jakoś samo się potoczy. Chodziłem po całym domu i szukałem Moniki nigdzie jej nie było został mi już tylko gościnny pokój musi tam być...
OCZAMI MONIKI
Siedziałam tam sama długi czas bo to chyba jedyne miejsce gdzie można posiedzieć samemu. Nagle do pokoju wszedł Zayn
Z-co ty tu robisz??
M-siedzę i próbuję zasnąć nie widać??
Z-czemu śpisz tutaj??
M-długa historia
Po tym zdaniu zaczęłam płakać a on podszedł i mnie przytulił
Z-nie płacz, zostać z tobą??
M-jak chcesz mi to już zwisa
Z-zaraz wrócę i wszystko mi opowiesz ok??
M-ok...
Dalej siedziałam sama jednak po chwili wrócił Malik
M-Malik po co ci te lody i piwo??
Z-jak to przecież lody są dla ciebie na poprawę humoru a piwo dla mnie bo nie zapominajmy że jesteś nieletnia. -po czym szyderczo się uśmiechnął
M-wiem wiem nie musisz mi przypominać
Z-to teraz opowiedz mi cała historię
Wszystko mu opowiedziałam zajadając się przy tym lodami. Widziałam że Zayn zaczyna być lekko wstawiony a nie chcieliśmy popełnić jakiegoś głupstwa,więc zabrałam mu to ostatnie piwo i wylałam. Trochę jeszcze gadaliśmy i oglądaliśmy telewizję nawet się nie pamiętam kiedy, ale zasnęłam w jego objęciach, a on razem ze mną. Długo nie spaliśmy bo koło 5 do domu wszedł strasznie nawalony Louis trzaskał drzwiami, obijał się o ściany i ogólnie robił straszny hałas. Na szczęście poszedł od razu się położyć....
OCZAMI LOUISA
Ciekawe czemu Zaynowi tak zależało na tym bym poszedł
H-co jest stary czemu się nie bawisz??
L-jakoś nie moge gdy Moniki nie ma obok
H-kurwa ty to ją musisz kochać, no nic to chociaż wypij sobie
L-no ok ale czuję że dziś wcześniej wrócę do domu
Po paru kolejkach było mi naprawdę nie dobrze więc wezwałem taxi i wróciłem do domu. Po powrocie od razu pokierowałem się do łóżka...
OCZAMI MONIKI
Niestety wstał wcześniej niż ja i Zayn. Zauważył, że mnie nie ma i zaczął szukać. Na nasze nie szczęście widział mnie wtuloną w Zayna...
OCZAMI LOUISA
Wstałem dość wcześnie i zauważyłem, że nie ma przy mnie Moniki więc zacząłem jej szukać i co się oczywiście okazało, że śpi wtulona w Zayna
L-no proszę ledwo co wróciliśmy i już masz mnie gdzieś??
M-co proszę??
L-to co słyszałaś, pewnie się z nim przespałaś
M-wypraszam sobie, nie jestem jakąś dziwką
L-psss,ta jasne
M-słuchaj palancie to ty miałeś mnie w dupie cały dzień a na koniec poszedłeś na imprezę i mnie olałeś a Zayn ze mną został i się mną opiekował
L-bo mu kazałem i to on kazał mi iść na imprezę a ciebie nie wziąłem bo mi powiedział że jesteś na mnie o coś zła
M-i pewnie z tą laską też kazał ci się całować??
L-co jaką laską
OCZAMI MONIKI
Włączyłam tt i mu pokazałam o co mi chodzi on patrzył lekko zdziwiony po czym zaczął kolejny dialog
L-To nie możliwe bo ja wypiłem kilka drinków i wróciłem do domu
M-no ależ oczywiście bo ty zawsze święty jesteś
L-naprawdę mam świadków
M-kogo Harrego??
L-nie tylko jeszcze Nialla, ich dziewczyny i na końcu siedzieli ze mną Liam i Kamila
M-ale Zayn mówł...mówił że...
L-Zayn mówi wiele rzeczy a ty zaufałaś jemu a nie mi
M-przepraszam wiesz że cię kocham i po prostu byłam zazdrosna
L-i tyko z zazdrości się z nim przespałaś
M-nie przespałam kocham tylko ciebie
L-i tu tkwi problem ja kocham ciebie i chcę ci wierzyć ale nie potrafię
M-gdybyś kochał to byś zaufał...
OCZAMI MONIKI
Nagle do rozmowy wtrącił się Zayn
Z-co gołąbeczki się kłócą-szyderczo się uśmiechnął
L-nie twoja sprawa
Z-chyba jednak bo to ze mną cię zdradziła
M-że co?!?!?!przecież do niczego nie doszło ty dupku
Z-hehe to że ty nie pamiętasz to nie znaczy że ni doszLo
L-co masz na myśli?
M-Zayn powiedz że nie zrobiłeś tego o czym myślę
Z-a jednak
M-NO NIE TEGO JUŻ ZA WIELE!!! krzyknęłam i pobiegłam na górę...
OCZAMI ZAYNA
Jest tak jak chciałem śpi wtulona we mnie a teraz wystarczy tylko wymyślić jakąś historię aby się pokłócili i ich związek się rozpadnie tak jak mój i Asi...
OCZAMI LOUISA
L-co miałeś na myśli mówiąc to??
Z-dokładnie to co powiedziałem
L-mógł byś powtórzyć??
Z-przespałem się z twoją dziewczyną
L-ona tego chciała??
Z-a czy to ważne zrobiła to i tyle
Nie wytrzymałem ze złości i przydusiłem go do ściany
L-GADAJ KURWA!!!!
Z-A WEŹ SIĘ ODPIERDOL
L-odpowiedz na pytanie
Z-dobra
L-więc
Z-do niczego nie doszło chciałem was skłócić i spowodować byś stracił ją tak jak ja straciłem przez ciebie Asię
L-jak mogłeś... przyjacielowi...
W tym momencie nie wytrzymałem i mu przywaliłem lecz po chwili zdałem sobie sprawę że trochę za mocne. Pobiegłem po Nialla i Harrego by się nim zajęli a sam poszedłem do Moniki...
OCZAMI MONIKI
Przecież to ni może być prawda ja nie piłam ani nic z tych rzeczy. Zaczęłam płakać i myśleć nad tym co powiedział Zayn. Nagle do pokoju wszedł Lou
L-Monika możemy porozmawiać na spokojnie
M-o czym chcesz gadać o tym że cię zdradziłam wybacz nie pamiętam tego
L-hehe no nie dziwię się-uśmiechał się pod nosem
M-możesz mi powiedzieć co się tak bawi
L-wiesz nie możesz tego pamiętać...ponieważ...
M-ponieważ co przecież nic nie piłam nie brałam nie...
L-nie o to chodzi
M-to o co???
L-nie możesz pamiętać czegoś co nie miało miejsca
W tym momencie nie wiedziałam co powiedzieć więc tylko przytuliłam się do niego
L-wiesz zaplanowałem coś na dziś
M-co takiego??
L-dowiesz się później
M-no dobrze...
MoniśŚxx
czwartek, 2 sierpnia 2012
rozdział 10
Zadzwoniła do mnie Kamila by powiedzieć co się stało...
K-Monika kiedy wracacie??
M-dziś a czemu coś się stało??
K-tak ale to nie jest rozmowa na telefon
M-no powiedz co się stało
K-dobrze pamiętasz jak mówiłam że między Aśką a Zayn'em się nie układa??
M-tak pewnie że pamiętam
K-więc...
KONIEC POŁĄCZENIA
M-kurwa
L-co jest??
M-telefon mi siadł a Kamila chciała mi coś powiedzieć
L-spokojnie niedługo będziemy to się dowiesz o co chodzi
M-a może zadzwonię z twojego telefonu
L-w tym pośpiechu nawet go z domu nie wziąłem przepraszam
M-nic się nie stało to moja wina ale nie wracajmy do tego
Po jakiejś godzinie byliśmy na miejscu z lotniska odebrał nas Niall, który niedawno zdał na prawko. dojechaliśmy do domu. Wszyscy siedzieli na kanapie w salonie. Ale zaraz byli tam wszyscy oprócz Asi. W pierwszej chwili ucieszyłam się, ale zaraz potem zobaczyłam zrozpaczonego Zayn'a oraz Kamilę, która bardzo płakała. Liam dał mi list. Był od Asi, a w nim:
Kochani wybaczcie !
Zawiodłam was na całej linii. Wiecie że nie zawsze potrawie nad sobą panować i kontrolować swoich uczuć. Dziękuję wszystkim że tyle czasu mnie znosiliście. Jestem wam wdzięczna a szczególnie Zayn'owi dzięki temu co zrobiłeś odczułam na własnej skórze co czuliście. Udaję się w miejsce gdzie nikt mnie nie znajdzie i nawet nie próbujcie mnie szukać bo nie znajdziecie. Zamierzam znaleźć miejsce gdzie spokojnie będę mogła żyć w samotności choć nie do końca... ale to już moja historia.
K-Monika kiedy wracacie??
M-dziś a czemu coś się stało??
K-tak ale to nie jest rozmowa na telefon
M-no powiedz co się stało
K-dobrze pamiętasz jak mówiłam że między Aśką a Zayn'em się nie układa??
M-tak pewnie że pamiętam
K-więc...
KONIEC POŁĄCZENIA
M-kurwa
L-co jest??
M-telefon mi siadł a Kamila chciała mi coś powiedzieć
L-spokojnie niedługo będziemy to się dowiesz o co chodzi
M-a może zadzwonię z twojego telefonu
L-w tym pośpiechu nawet go z domu nie wziąłem przepraszam
M-nic się nie stało to moja wina ale nie wracajmy do tego
Po jakiejś godzinie byliśmy na miejscu z lotniska odebrał nas Niall, który niedawno zdał na prawko. dojechaliśmy do domu. Wszyscy siedzieli na kanapie w salonie. Ale zaraz byli tam wszyscy oprócz Asi. W pierwszej chwili ucieszyłam się, ale zaraz potem zobaczyłam zrozpaczonego Zayn'a oraz Kamilę, która bardzo płakała. Liam dał mi list. Był od Asi, a w nim:
Kochani wybaczcie !
Zawiodłam was na całej linii. Wiecie że nie zawsze potrawie nad sobą panować i kontrolować swoich uczuć. Dziękuję wszystkim że tyle czasu mnie znosiliście. Jestem wam wdzięczna a szczególnie Zayn'owi dzięki temu co zrobiłeś odczułam na własnej skórze co czuliście. Udaję się w miejsce gdzie nikt mnie nie znajdzie i nawet nie próbujcie mnie szukać bo nie znajdziecie. Zamierzam znaleźć miejsce gdzie spokojnie będę mogła żyć w samotności choć nie do końca... ale to już moja historia.
Pozdrawiam was AśŚ
M-o co chodzi z tym listem gdzie jest Asia??
K-nie wiem ale martwię się o nią
Li-kochanie napisała że będzie ok i mamy się nie martwić
M-łatwo powiedzieć to pewnie przeze mnie
L-nie to moja wina
K-chyba moja
M-ale zaraz zaraz Zayn o co chodzi ? co zrobiłeś ? o czym ona pisze ?
Z-zdradziłem ją tak jak ona mnie i szczerze nie żałuję należało się jej.
H-stary ale zobacz jakim kosztem to zrobiłeś
N-tak to było nieodpowiedzialne wiesz
Z-ludzie ona nie umarła tylko uciekła a uciekając wzięła wszystkie nasze problemy z nią związane. Mówię wam tak będzie lepiej.
M-może masz rację ale z kim takim ją zdradziłeś??
Z-Pamiętasz Perrie ??
K-wszyscy ją pamiętamy -,-"
Z-no to właśnie z nią
N-dobra to wina Zayna ale mniejsza o to było minęło. Książkę piszecie?? Nie? To ja proponuję iść coś zjeść.
L-okk chodźmy bo pożre nas
Wszyscy wybuchnęli śmiechem a następnie wzięli się za gotowanie.
Po kolacji wszyscy udali się do swoich sypialni no prawie swoich bo ja poszłam do Louisa a Kamila do Liama...
No to jest drugi mojego wykonania mam nadzieję że się podoba i proszę wręcz błagam o chociaż jeden komentarz MoniśŚxx
Rozdział 9
(extra pisany przez MoniśŚxx)
OCZAMI MONIKI
Siedziałam już w samolocie który właśnie odlatywał. Całą myślałam tylko o tym że Lou mnie zdradził, aż w końcu zasnęłam. Miałam bardzo dziwny sen. Byłam w nim ja i Louis cała ta sytuacja, która zdarzyła się wcześniej. W sumie do niczego między nimi nie doszło, więc wybaczę Louis'owi, ale co do Asi mam teraz mieszane uczucia. No, ale stało się siedzę w samolocie, który właśnie ląduje w Polsce więc zostanę tu na jakiś czas. Po paru minutach byłam już w środku budynku z którego miał odebrać mnie mój tata. Pojechaliśmy kupić coś do jedzenia, a następnie udaliśmy się do domu gdzie czekała na nas moja mama i siostra. na miejscu udałam się do swojego pokoju. Dawno w nim nie przebywałam. Po niecałej godzinie postanowiłam udać się do parku gdzie spotkałam dawnych znajomych, z którymi ja i Kama dawno straciłyśmy kontakt. Potem wróciłam do domu gdzie spędziłam resztę dnia...
OCZAMI LOUISA
Wybiegłem z domu jak poparzony a i tak się spóźniłem. Szkoda że dopiero teraz zorientowałem się, że jestem w piżamie, ale trudno. Szybko pobiegłem do kasy kupić bilet na następny lot do Polski. Była godzina 10 lot był o 15, a kolejny dopiero o 22. Postanowiłem lecieć tym wcześniejszym. Udałem się do domu, gdzie postanowiłem podpytać Kamilę o dokładny adres zamieszkania mojej ukochanej. Gdy dowiedziałem się wszystkiego co powinienem wiedzieć poszedłem się pakować. o 14 byłem już na lotnisku na które zawiózł mnie Harry. Wystąpiły małe komplikacje więc w Polsce byłem dopiero o 19. Od razu, nie czekając ani chwili złapałem taxi. Postanowiłem kupić piękny bukiet kwiatów, a następnie pojechałem do Moniki...
OCZAMI MONIKI
rano wstałam wypoczęta choć nadal dręczył mnie to, że byłam nie fair. Mam nadzieję, że uda mi się to odkręcić. Dzień minął mi bardzo szybko, nie zauważyłam kiedy, ale była już 20 postanowiłam przejść się na spacer z moim psem który podczas mojego pobytu w Londynie był w Polsce. Poszłam z nim do parku, gdzie go spuściłam ze smyczy a sama usiadłam na ławce. Po jakiejś godzinie wróciłam do domu i udałam się do swojego pokoju to co tam zobaczyłam, a raczej kogo kompletnie mnie zatkało...
OCZAMI LOUISA
Stanąłem przed drzwiami Moniki i zadzwoniłem dzwonkiem. Otworzyła mi jej mama. Niestety nie znała ona angielskiego, więc nie mogliśmy się dogadać, ale na szczęście w domu była siostra Moniki, z którą w miarę możliwości mogłem się dogadać. Moniki nie było ale jej mama i siostra wpuściły mnie do środka. Po jakiejś godzinie usłyszałem dźwięk otwierających się drzwi po jakiś 2 minutach w drzwiach pojawiła się ona. Sam nie wiem czy była zadowolona moim widokiem czy nie, ale mimo wszystko wręczyłem jej bukiet na chwilę mnie przytkało i nie mogłem nic powiedzieć, ale po momencie zacząłem rozmowę...
OCZAMI MONIKI
W moim pokoju znajdował się Louis. Stał tam jak wryty z pięknymi kwiatami i miną nieco zmieszaną. powoli zaczął się do mnie przysuwać, a ja nie wiedziałam co mam zrobić. Po krótkiej chwili zaczął do mnie coś mówić ale się na moment speszył, ale zaczął mówić wszystko od początku...
L-Wybacz mi kochanie, nie chciałem cię zranić, ale przyrzekam do niczego nie doszło. Wiem, że to oklepany tekst i nie mam zamiaru się bronić, że to tylko Asi wina, ale to prawda. Kocham tylko Ciebie i nikogo innego, nie przeżyję bez Ciebie ani dnia więcej, nawet chwili dłużej. Proszę wróć do mnie obiecuję poprawę. Zacznijmy od nowa od samego początku. Proszę
W tym momencie Lou błagał na kolanach abym z nim była. Zaczął się znowu jąkać i widziałam łzy w jego oczach. Przerwałam mu pocałunkiem. Delikatnie musnęłam jego usta, a on zatopił swój język w moich ustach i zaczęliśmy namiętnie się całować. Louis został u mnie na noc choć moja mama miała kilka zastrzeżeń. Spał ze mną, bo ku mojemu zdziwieniu przeciw temu moja mama nic nie miała. Następnego dnia ustaliliśmy co będzie dalej i stanęło na tym, że za tydzień wracamy do Londynu, gdzie zamieszkam na stałe przynajmniej do zakończenia szkoły. Tydzień mijał nam szybko, Lou jakoś zaczynał dogadywać się z moimi starszymi jednak nadszedł dzień wylotu. Siedzieliśmy już w samolocie. byliśmy szczęśliwi, że się pogodziliśmy. Niestety między Asią i Zayn'em nie układało się najlepiej, gdyż był to już drugi taki wyskok. podczas podróży rozmawiałam trochę z Tommo na ich temat. W pewnej chwili zadzwoniła do mnie Kamila by powiedzieć mi co się stało...
No to tyle mam nadzieję że się spodoba :) MoniśŚxx
OCZAMI MONIKI
Siedziałam już w samolocie który właśnie odlatywał. Całą myślałam tylko o tym że Lou mnie zdradził, aż w końcu zasnęłam. Miałam bardzo dziwny sen. Byłam w nim ja i Louis cała ta sytuacja, która zdarzyła się wcześniej. W sumie do niczego między nimi nie doszło, więc wybaczę Louis'owi, ale co do Asi mam teraz mieszane uczucia. No, ale stało się siedzę w samolocie, który właśnie ląduje w Polsce więc zostanę tu na jakiś czas. Po paru minutach byłam już w środku budynku z którego miał odebrać mnie mój tata. Pojechaliśmy kupić coś do jedzenia, a następnie udaliśmy się do domu gdzie czekała na nas moja mama i siostra. na miejscu udałam się do swojego pokoju. Dawno w nim nie przebywałam. Po niecałej godzinie postanowiłam udać się do parku gdzie spotkałam dawnych znajomych, z którymi ja i Kama dawno straciłyśmy kontakt. Potem wróciłam do domu gdzie spędziłam resztę dnia...
OCZAMI LOUISA
Wybiegłem z domu jak poparzony a i tak się spóźniłem. Szkoda że dopiero teraz zorientowałem się, że jestem w piżamie, ale trudno. Szybko pobiegłem do kasy kupić bilet na następny lot do Polski. Była godzina 10 lot był o 15, a kolejny dopiero o 22. Postanowiłem lecieć tym wcześniejszym. Udałem się do domu, gdzie postanowiłem podpytać Kamilę o dokładny adres zamieszkania mojej ukochanej. Gdy dowiedziałem się wszystkiego co powinienem wiedzieć poszedłem się pakować. o 14 byłem już na lotnisku na które zawiózł mnie Harry. Wystąpiły małe komplikacje więc w Polsce byłem dopiero o 19. Od razu, nie czekając ani chwili złapałem taxi. Postanowiłem kupić piękny bukiet kwiatów, a następnie pojechałem do Moniki...
OCZAMI MONIKI
rano wstałam wypoczęta choć nadal dręczył mnie to, że byłam nie fair. Mam nadzieję, że uda mi się to odkręcić. Dzień minął mi bardzo szybko, nie zauważyłam kiedy, ale była już 20 postanowiłam przejść się na spacer z moim psem który podczas mojego pobytu w Londynie był w Polsce. Poszłam z nim do parku, gdzie go spuściłam ze smyczy a sama usiadłam na ławce. Po jakiejś godzinie wróciłam do domu i udałam się do swojego pokoju to co tam zobaczyłam, a raczej kogo kompletnie mnie zatkało...
OCZAMI LOUISA
Stanąłem przed drzwiami Moniki i zadzwoniłem dzwonkiem. Otworzyła mi jej mama. Niestety nie znała ona angielskiego, więc nie mogliśmy się dogadać, ale na szczęście w domu była siostra Moniki, z którą w miarę możliwości mogłem się dogadać. Moniki nie było ale jej mama i siostra wpuściły mnie do środka. Po jakiejś godzinie usłyszałem dźwięk otwierających się drzwi po jakiś 2 minutach w drzwiach pojawiła się ona. Sam nie wiem czy była zadowolona moim widokiem czy nie, ale mimo wszystko wręczyłem jej bukiet na chwilę mnie przytkało i nie mogłem nic powiedzieć, ale po momencie zacząłem rozmowę...
OCZAMI MONIKI
W moim pokoju znajdował się Louis. Stał tam jak wryty z pięknymi kwiatami i miną nieco zmieszaną. powoli zaczął się do mnie przysuwać, a ja nie wiedziałam co mam zrobić. Po krótkiej chwili zaczął do mnie coś mówić ale się na moment speszył, ale zaczął mówić wszystko od początku...
L-Wybacz mi kochanie, nie chciałem cię zranić, ale przyrzekam do niczego nie doszło. Wiem, że to oklepany tekst i nie mam zamiaru się bronić, że to tylko Asi wina, ale to prawda. Kocham tylko Ciebie i nikogo innego, nie przeżyję bez Ciebie ani dnia więcej, nawet chwili dłużej. Proszę wróć do mnie obiecuję poprawę. Zacznijmy od nowa od samego początku. Proszę
W tym momencie Lou błagał na kolanach abym z nim była. Zaczął się znowu jąkać i widziałam łzy w jego oczach. Przerwałam mu pocałunkiem. Delikatnie musnęłam jego usta, a on zatopił swój język w moich ustach i zaczęliśmy namiętnie się całować. Louis został u mnie na noc choć moja mama miała kilka zastrzeżeń. Spał ze mną, bo ku mojemu zdziwieniu przeciw temu moja mama nic nie miała. Następnego dnia ustaliliśmy co będzie dalej i stanęło na tym, że za tydzień wracamy do Londynu, gdzie zamieszkam na stałe przynajmniej do zakończenia szkoły. Tydzień mijał nam szybko, Lou jakoś zaczynał dogadywać się z moimi starszymi jednak nadszedł dzień wylotu. Siedzieliśmy już w samolocie. byliśmy szczęśliwi, że się pogodziliśmy. Niestety między Asią i Zayn'em nie układało się najlepiej, gdyż był to już drugi taki wyskok. podczas podróży rozmawiałam trochę z Tommo na ich temat. W pewnej chwili zadzwoniła do mnie Kamila by powiedzieć mi co się stało...
No to tyle mam nadzieję że się spodoba :) MoniśŚxx
środa, 18 lipca 2012
:D
http://www.facebook.com/KochamCieJakLouisMarchewkiALiamToyStory?notif_t=fbpage_fan_invite Lajkujcie laski na facebook'u naszą stronkę.<3
KamuśXD
KamuśXD
poniedziałek, 9 lipca 2012
Rozdział 8
Jednak nie było hejtów na Elizę. Fanki się ucieszyły że Harry jest szczęśliwy. Niall jeszcze nie ogłosił mediom że jest w związku. No cóż nie dziwię się my mamy dopiero po 15 , 16 lat, a chłopacy 18, 19, ale ważne że my się kochamy. I mamy jeszcze jeden problem, nadal nie wiem czy przespałam się z Liam'em. Może powinnam iść do lekarza. Monika i Louis mają zamiar wyjechać na wakacje. Asia cały czas od tygodnia kłóci się z Zayn'em. Czyż by to koniec ich związku. Agata zamieszka razem z nami u chłopaków. Chcę aby wszyscy byli szczęśliwi, ale tak się nie da, wszystko się kiedyś kończy nawet wielka miłość. Całe szczęście że u nas tak nie ma. Po chwili usłyszałam wołanie z kuchni:
- Kamuś!- wołała mnie Monika
- Słucham Cię- odpowiedzłam
- Pojedziemy dzisiaj na zakupy?- zapytała się Monika
- Tak oczywiście. Poczekaj tylko się ubiorę.- odpowiedziałam i poszłam do łazienki.
Nagle kiedy przechodziłam obok pokoju Louis'a zobaczyłam jak Asia klei się do niego. Rozumiem to że przechodzi kryzys z Zayn'em, ale nie kosztem przyjaciółki i jej chłopaka. W tym momencie na górę wszedł Zayn i Monik. Gdy to zobaczyli byli w szoku. Wiem jak to jest też zdradziłam Liam'a, ale wtedy to była chwila słabości i Zayn wtedy z nikim nie był. Monika wybiegła z domu. Postanowiła nie zostawić przyjaciółki w takiej sytuacji i pobiegłam za nią.:
- Monika! Stój- krzyczałam za nią
- Zostaw mnie.- powiedziała
- Nie jesteś moją przyjaciółką i Cię nigdy nie zostawię. Ty też byłaś przy mnie.- powiedziałam
- Chcę wrócić do Polski- powiedziała Monika
- Nie rób tego.- powiedziałam przytulając przyjaciółkę.
- Ja go kocham. Jutro wylatuję.- powiedziała ze łzami w oczach, przytulając się mocno do mnie.
- Dobrze, a będziesz nas odwiedzać?- zapytałam płacząc
- Tak kochanie. Ciebie zawsze.- odpowiedziała
- Pomogę Ci się spakować. Chociaż nadal uważam że to zły pomysł. Przecież widziałaś że to ona się do niego kleiła a nie on do niej.- powiedziałam
- To była zdrada z obu stron- dodała Monik i pokierowała się do domu.
Kiedy byłyśmy już w domu Zayn krzyczał na Asię, a Louis się tłumaczył Liam'owi z tego co za szło. W momencie kiedy Tommo zobaczył Monikę szybko do niej podszedł przepraszając ją. Moniś nie chciała go słuchać i poszła do swojego pokoju. Wzięła swoje walizki i zaczęła się pakować. Jutro z samego rana miała samolot do Polski. Powiedziałam tylko o tym Liam'owi. Postanowiliśmy że nie powiemy nikomu więcej i że jutro zawieziemy ją na lotnisko.
Następnego dnia. Wstaliśmy bardzo wcześnie, aby zawieść Monikę. Całe szczęście że wszyscy jeszcze spali. Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy. Całą drogę próbowałam namówić ją aby została, ale bez skutecznie. Kiedy byliśmy na lotnisku zadzwonił do mnie telefon. Był to Louis:
Rozmowa telefoniczna:
- Gdzie jesteście?- zapytała się
- Na lotnisku.- odowiedziałam
- Co wy tam robicie?
- zawieźliśmy Monikę. Ona wraca do Polski.- owiedziałam
-Ona nie może!- krzyknął Louis
- Zdradziłeś ją- powiedziałam
- Nie ruszajcie się zaraz tam będę.- powiedział
- Za późno jej samolot już odleciał.- powiedziałam i się rozłączyłam
Koniec rozmowy.
Musimy się zbierać- powiedział Liam
- Pewnie tak. Myślisz że d nas wróci?- zapytałam ukochanego
- Tak wróci. Nie zostawi Ciebie.- powiedział
- Liam a czy my spaliśmy ze sobą?- zapytałam
- W sensie?
- No wiesz o co mi chodzi.- powiedziałam
- Tak ale nie martw się, miałem wszystko pod kontrolą.- powiedział Liam
- Dobrze. Wierzę Ci.- powiedziałam
Nagle zobaczyłam na lotnisko wbiegającego Louis'a w pidżamie. Chyba nas nie zauważył bo biegł do kasy z biletami. Kupił bilet do Polski. Czyżby leciał z przeprosinami do Moniki.
To tyle. Mam nadzieję że się wam podoba. Proszę o komentarze bo nie wiem czy opłaca mi się pisać te opowiadanie i także zapraszam na mojego drugiego bloga na którym też pojawił się nowy rozdział http://tell-me-a-lie-kamusia.blogspot.com/ Kamuś XD.
- Kamuś!- wołała mnie Monika
- Słucham Cię- odpowiedzłam
- Pojedziemy dzisiaj na zakupy?- zapytała się Monika
- Tak oczywiście. Poczekaj tylko się ubiorę.- odpowiedziałam i poszłam do łazienki.
Nagle kiedy przechodziłam obok pokoju Louis'a zobaczyłam jak Asia klei się do niego. Rozumiem to że przechodzi kryzys z Zayn'em, ale nie kosztem przyjaciółki i jej chłopaka. W tym momencie na górę wszedł Zayn i Monik. Gdy to zobaczyli byli w szoku. Wiem jak to jest też zdradziłam Liam'a, ale wtedy to była chwila słabości i Zayn wtedy z nikim nie był. Monika wybiegła z domu. Postanowiła nie zostawić przyjaciółki w takiej sytuacji i pobiegłam za nią.:
- Monika! Stój- krzyczałam za nią
- Zostaw mnie.- powiedziała
- Nie jesteś moją przyjaciółką i Cię nigdy nie zostawię. Ty też byłaś przy mnie.- powiedziałam
- Chcę wrócić do Polski- powiedziała Monika
- Nie rób tego.- powiedziałam przytulając przyjaciółkę.
- Ja go kocham. Jutro wylatuję.- powiedziała ze łzami w oczach, przytulając się mocno do mnie.
- Dobrze, a będziesz nas odwiedzać?- zapytałam płacząc
- Tak kochanie. Ciebie zawsze.- odpowiedziała
- Pomogę Ci się spakować. Chociaż nadal uważam że to zły pomysł. Przecież widziałaś że to ona się do niego kleiła a nie on do niej.- powiedziałam
- To była zdrada z obu stron- dodała Monik i pokierowała się do domu.
Kiedy byłyśmy już w domu Zayn krzyczał na Asię, a Louis się tłumaczył Liam'owi z tego co za szło. W momencie kiedy Tommo zobaczył Monikę szybko do niej podszedł przepraszając ją. Moniś nie chciała go słuchać i poszła do swojego pokoju. Wzięła swoje walizki i zaczęła się pakować. Jutro z samego rana miała samolot do Polski. Powiedziałam tylko o tym Liam'owi. Postanowiliśmy że nie powiemy nikomu więcej i że jutro zawieziemy ją na lotnisko.
Następnego dnia. Wstaliśmy bardzo wcześnie, aby zawieść Monikę. Całe szczęście że wszyscy jeszcze spali. Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy. Całą drogę próbowałam namówić ją aby została, ale bez skutecznie. Kiedy byliśmy na lotnisku zadzwonił do mnie telefon. Był to Louis:
Rozmowa telefoniczna:
- Gdzie jesteście?- zapytała się
- Na lotnisku.- odowiedziałam
- Co wy tam robicie?
- zawieźliśmy Monikę. Ona wraca do Polski.- owiedziałam
-Ona nie może!- krzyknął Louis
- Zdradziłeś ją- powiedziałam
- Nie ruszajcie się zaraz tam będę.- powiedział
- Za późno jej samolot już odleciał.- powiedziałam i się rozłączyłam
Koniec rozmowy.
Musimy się zbierać- powiedział Liam
- Pewnie tak. Myślisz że d nas wróci?- zapytałam ukochanego
- Tak wróci. Nie zostawi Ciebie.- powiedział
- Liam a czy my spaliśmy ze sobą?- zapytałam
- W sensie?
- No wiesz o co mi chodzi.- powiedziałam
- Tak ale nie martw się, miałem wszystko pod kontrolą.- powiedział Liam
- Dobrze. Wierzę Ci.- powiedziałam
Nagle zobaczyłam na lotnisko wbiegającego Louis'a w pidżamie. Chyba nas nie zauważył bo biegł do kasy z biletami. Kupił bilet do Polski. Czyżby leciał z przeprosinami do Moniki.
To tyle. Mam nadzieję że się wam podoba. Proszę o komentarze bo nie wiem czy opłaca mi się pisać te opowiadanie i także zapraszam na mojego drugiego bloga na którym też pojawił się nowy rozdział http://tell-me-a-lie-kamusia.blogspot.com/ Kamuś XD.
Subskrybuj:
Posty (Atom)